Jarosław-Tuczempy: Akcja charytatywna "Trampolina życia dla Kasi i Paulinki"
Wśród wielu ludzkich spraw...
Państwo Bożena i Piotr Trelka z Tuczemp mają cztery córeczki - 9-letnią Klaudię, 5-letnią Kasię, 3-letnią Natalię i mającą niespełna roczek Paulinkę. Cztery uśmiechy wnoszą do życia tej rodziny wiele radości i szczęścia - nawet mimo choroby, z którą toczą walkę dwie z dziewczynek - Kasia i Paulinka.

APEL O POMOC
Jesteśmy rodzicami czwórki wspaniałych córek: Klaudii, Kasi, Natalii i Paulinki.
To radosne dziewczynki, ktore wspólnie spędzają wiele czasu na zabawach, tańcach, czytaniu bajek, śpiewach i odgrywaniu przedstawień... przynoszą tym wiele radości całej rodzinie!!
Niestety dwie z nich: Kasia i Paulinka są bardzo cięzko chore. Cierpią na mukowiscydozę, nieuleczalną chorobę, która systematycznie wyniszcza cały organizm. Chorzy na tę chorobę są skazani na przedwczesną śmierć, dlatego też każdy dzień z nimi jest dla nas tak ważny...
Obecnie Kasia ma pięć lat. Od pierwszych dni życia, codziennie musi być poddawana różnym zabiegom - inhalacje kilka razy dziennie, drenaż, czyli oklepywanie klatki piersiowej, by pomóc w wydaleniu z płuc zagęszczonego śluzu, który uniemożliwia oddychanie "pełną piersią".
Musi przyjmować mnóstwo leków, np. przed każdym posiłkiem, by organizm mógł przyswoić niezbędne każdemu: białko i tłuszcze zawarte w pokarmach.
Paulinka ma 8 miesięcy i rownież musi przeżywać to samo... Inhalacje, oklepywanie, lekarstwa....
Leczenie tej choroby jest bardzo kosztowne, w momencie gdy oprócz wyniszczającej mukowiscydozy ich organizm zaatakuje jeszcze wirus - nawet zwykłej grypy, który u nich prowadzi do poważnych komplikacji, konieczne są wyjazdy do szpitala, kliniki, do sanatorium i kolejne lekarstwa, które są bardzo drogie (tylko niektóre są refundowane)...
Konieczne są jeszcze sprzęty rehabilitacyjne, jak kamizelka do drenażu, trampolina, itp. W rozwoju mukowiscydozy przychodzi też taki moment, że życie ratuje tylko przeszczep płuc...
A utrzymujemy się tylko z jednej pensji, gdyż jedno z nas musi zajmować się dziećmi...
Dzieci nie chcą jeździć do szpitala, Kasia woli chodzić do szkoły, żyć jak normalne dziecko, bawić się, korzystać z dobrej pogody, pięknego, zielonego podwórka, piaskownicy...
A Paulinka w domu uśmiecha się pełną buzią na widok sióstr i rodziny, nie pamiętając białych fartuchów, zastrzyków, operacji...
Dlatego tak ważne jest dla nas by każdy ich dzień był jak najbardziej zbliżony do dnia zdrowego dziecka, by mogły cieszyć się zyciem jak najpełniej...
Jeśli ktoś może wesprzeć nas w walce z tą okropną chorobą i wywołać kolejny uśmiech na dziecięcych twarzach i pomóc im przedłużyć o kolejny oddech... prosimy o wpłaty na konto:
Nie potrafimy nawet wypowiedzieć słowami, cóż znaczy dla nas ta pomoc...
Ale dziękujemy!
Bożena i Piotr Trelka
sobota, 28 stycznia 2012
Licznik odwiedzin: 2 953
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Informacje o małych dzielnych dziewczynkach, które choruja na mukowiscydozę, ale dzielnie stawiaja czoła chorobie.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: